Codziennie rano widzę to samo. Ledwo wejdą do samochodu już łapią za komórkę, jakby świat się walił. A potem na jednym skrzyżowaniu wymuszają mi pierszeństwo, a na drugim mnie blokują. Brak im podzielności uwagi i to się kiedyś skończy stłuczką. Kiedy? Wtedy kiedy stwierdzę, że czas na szkodę całkowitą. Nadejdzie czas polowania. Wymachiwanie rękami nie pomoże.